z życia drużyny

29 stycznia 2012

We wtorek 28 lutego o 19:30 (zaraz po zbiórce) odbędzie się informacyjne zebranie z rodzicami. Przkażcie rodzicom i kolegom.

29 stycznia 2012

We wtorek idziemy na krótki rajd do lasu przy ul. Brukowej. Spotykamy się o 17 przy SP 56. Należy zabrać 2 bilety 10- minutowe, oczywiście ciepłe ubranie. Wracamy ok. 21-22.

15 grudnia 2011

Jak co roku kontynuujemy tradycje przekazywania Betlejemskiego Światełka Pokuoju - symbolicznego ognia, zapalonego w Grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem. Jest ono symbolem ciepła, miłości, pokoju i nadziei - tradycyjnie stawiane jest na wigilijnym stole. W piątek 16 grudnia odbędzie się uroczystość związana z przekazaniem Światełka Łodzi. Nasze harcerskie spotkanie zaczyna się o 17:00 w budynku Komendy Chorągwi Łódzkiej, a następnie przejdziemy wszyscy razem do Bazyliki Arikatedralnej, gdzie odbędzie się Nabożeństwo Światła. Przewidywane zakończenie to 20:15.

14 grudnia 2011

W poniedziałek 19 grudnia w SP 56 organizujemy nabór. Poszukujemy osób w wieku 11-13 lat (5-6 klasy), które będą chciały działać i będą w miarę "rozgarnięte". Wspinaczka, rajdy piesze, rajdy rowerowe, paintball, sztuka kamuflażu, techniki artystyczne, wielkie przygody... a to tylko niektóre dyscypliny, którymi się zajmujemy. U nas każdy znajdzie coś dla siebie aby się rozwijać. Zapraszamy na zbiórki w każdy wtorek o 17:00 w harcówce "na kwadracie"

13 grudnia 2011

W dniach 09-11. grudnia odbył się XLIII Sejmik Zimowy Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich w Kutnie. Naszą drużynę reprezentowali dh. Mateusz Kępa i dh. Miłosz Kazuła. Chłopaki dowiedzieli się wiele przydatnych informacji nt. Wspólnoty i jak z nią współpracować poprzez wykonywanie zadań. Przedstawili również władzom Wspólnoty pomysł nt. reprezentacji - wyjazd na Rajd i Zlot Grunwaldzki na rowerach w lipcu. Mamy nadzieję, że plan się powiedzie, a nasze kontakty i współpraca ze Wspólnotą się rozwiną.

15 listopada 2011

W ubiegły weekend (10-13 listopada) wraz z dziewczynami z 22 ŁDH-ek wyjechaliśmy na Biwak Niepodległościowy do Republiki Ściborskiej na Mazurach. W tym pięknym rejonie gościł nas Dariusz Morsztyn - "Biegnący Wilk". Od paru lat buduje on Rzeczpospolitą Harcerską - marzenie Andrzeja Małkowskiego oraz posiada kilka gospodarstw, w których hoduje różne zwierzęta, m.in. psy zaprzęgowe - Husky, z którymi jako pierwszy polak przejechał rajd Finnmarkslopet. Żyliśmy w jednym z jego gospodarstw, w warunkach... trudnych dla ludzi nieprzwyczajonych do braku cywlizacji i zimna. Nauczyliśmy się wielu przydatnych w gospodarstwie domowym umiejętności, że jeśli człowiek coś chce to musi zrobić to własnoręcznie. Święto Niepodległości - 11 Listopada przypomina, że Polska to wolny i niezależny kraj. Podczas tego wyjazdu też byliśmy wolni i niezależni od nikogo. Tak chyba najlepiej mogliśmy to uczcić, oczywiście nie zapominając o wszystkich Polakch, którzy zginęli za Ojczyznę.

29 września 2011

W piątek 30 września idziemy na rajd pieszy"Czarny".Spróbujemy z Chociszewa przejść do Łagiewnik.Spotykamy się o 20:30 pod harcówką powrót około 5:30. Zabieramy 15 zł na przejazd pociągiem,czekolade,ciepłą cherbatę w termosie, skarpetki na zmianę,2 kanapki,rękawiczki,czapka lub bluzę z kapturę lub kominiarkę/szalo kominiarkę, buty(treki,desanty) legitymację,woreczek gotowości,rzeczy do ubrudzenia(moro)

27 sierpnia 2011

We wtorek 30 sierpnia między 7:00 a 8:00 zobaczycie nas w programie "Kawa czy Herbata" na TVP 1.Zostaliśmy zaproszeni z związku z wyprawą a po programie wyruszamy na dwudniowy biwak surwiwalowy"Trop" w lasy województwa. Relacja z biwaku już wkrótce.

4 lipca 2011

Materiały z Wyprawy dostępne w sieci!!!

Drodzy Przyjaciele, materiały z wyprawy już w sieci!

20 lipca 2011 r. 10 osobowy skład z II Łódzkiej drużyny harcerzy, w tym harcerka 124 ŁGDH "Płomienie", wyruszyli na wyprawę rowerową na trasę Szwecja- Dania Szwecja, której celem był Światowy Zlot Skautów- Jamboree 2011. Patronem wprawy był Urząd Miasta Łodzi i Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Wyprawa odbyła się dzięki wsparciu w. w. instytucji oraz www.miran.info.pl, www.grupadomino.com, www.2ldh.org. Patronat medialny objęło Radio Łódź - www.radiolodz.pl

Dziennik wyprawy w formacie pdf - ok. 6 MB"

4 lipca 2011

Powstanie naszych braci i dzisiejsza klęska

Minęło wiele lat od Powstania Warszawskiego. Dla harcerzy wszystkich pokoleń powinno być to święto - czas zadumy, myśli braterskiej. Tak nas wychowano. Recytowano nam Baczyńskiego, pokazywano Powązki i małego powstańca, który był dla każdego bohaterem, świętością. Dziś są tacy, którzy dyskutują z historią o potrzebie lub bezsensowności powstania. Dla mnie tu nie ma dyskusji - to się już wydarzyło. Dla Tych ludzi, harcerzy, AK-owców, cywili, ważne było walczyć. Ważne było poświęcenie. Kto raz rozmawiał z Luksorem, patrzył w oczy Anny Zawadzkiej wie, że dla nich ważne było żyć wolnym, nawet jeżeli mieli za nią oddać życie. Pytanie o to, czy ich poświęcenie było potrzebne jest nie tyle niestosowne, co świadczące o braku umiejętności oceny i zrozumienia historii. Życie tworzy historię, a to nie matematyka, gdzie 1+1=2. Życie, to uczucia, emocje, coś, czego nie da się przewidzieć, przeliczyć. Jeżeli osobiście miałbym wybrać, między śmiercią w niewoli, być rozstrzelanym na jakimś placu, pod murem, lub jak uciekinier wybrałbym śmierć w walce o wolność swoją i innych. Słyniemy jako naród, który (pomijając tych którzy historii w ogóle nie znają) wspomina historię i nie uczy się na jej błędach. Wynika to z powierzchowności oceny faktów historycznych, lub ich błędnej analizy... wniosek jest jeden: nie ciągnie nas do poznawania historii i jej pojmowania. Nie mamy ciągot do kształcenia. Lubimy proste hasła, populistyczne gesty, fałszywe obietnice i skrajne poglądy. Szukamy prostych autorytetów - idoli, i budujemy na nich swoje poglądy. Tak dzieje się w polityce, kościele, szkole. A kiedy okaże się, że do niczego nas to wszystko nie doprowadziło, szukamy winy u wszystkich i we wszystkim, tylko nie u siebie. A przecież, żeby faktycznie coś zmienić należy zacząć od swojej osoby. Żeby iść dalej, a nie zatrzymywać się w swoim bałaganie, a tym bardziej nie cofać, należy poznawać historię i nie popełniać błędów, które już inni popełnili. Amerykański aktor Will Smith, powiedział kiedyś taką prostą sentencję, która brzmiała mniej więcej tak: "W życiu najważniejsze jest biegać i czytać. Biegając walczysz ze sobą, pokonujesz swoje ciało, walczysz o to by przebić zmęczenie. Czytając uczysz się nie popełniać błędów, które popełnili już inni - poznając je." Uczmy się nie tylko pamiętać, ale rozumieć i wyciągać wnioski. Gdybyśmy mieli w sobie choć krztę rozumu, honoru i godności tych, których tak łatwo i "mądrze" oceniamy, i gdybyśmy potrafili wyciągnąć naukę z tego co Oni dla nas zrobili, to jestem pewien, że zaszli byśmy dalej niż jesteśmy... o wiele dalej.

K.D.


30 lipca 2011

Wielki Powrót, czyli krótka relacja po rajdzie...

Po przebyciu 814 km na rowerach zakończyliśmy nasz największy (jak dotąd) rajd rowerowy. Wszyscy powrócili cali i zdrowi. Najmłodszy uczestnik miał 12 lat i 10 dnia wyprawy zamknął próbę na stopień. Fenomenem tego wyjazdu, nie są jednak kilometry, ale przygoda, którą przeżyliśmy i doświadczenie, które dzięki niej zdobyliśmy. Każdy dzień pokazywał nam, że można być dumnym z kraju w którym się żyje, mieć do niego szacunek i być prawdziwym patriotą. Zastanawialiśmy się tylko ile czasu musi upłynąć, aż nasze społeczeństwo i politycy dorosną do tego co widzieliśmy w skandynawii (a z perspektywy podróżnika z rowerem nocującego w gościnie obcych ludzi można wiele zaobserwować). Spotkaliśmy ludzi, którzy żyją i nie martwią się o to czy wystarczy im pieniędzy do końca miesiąca. Ludzi, dla których wykształcenie jest podstawą, religią, normalnością, a nie czymś co ustawia w hierarchii społecznej, przykrym obowiązkiem, czy produktem, który można kupić. Ludzi, którzy szanują, bo są szanowani, nie oszukują, bo nie są oszukiwani. Pokazaliśmy że stać nas na wiele, osiągając 814 km w ciężkiej pogodzie, przy ograniczonych możliwościach sprzętowych, wynikająch z uszczuplonego budżetu, co było wynikiem fałszywych obietnic ludzi, którzy dali nam nadzieję i utrzymywali nas w niej do końca wyjazdu. Wstyd nam było, kiedy skauci z Kenii robili sobie z nami zdjęcie - oni w jednolitych kurtkach z goretex`u, porządnych trekkingach, my w cienkich koszulkach reklamujących Łódź i województwo. Mimo wszystko Łódź, jako miasto "rowerowych skautów" z najstarszej drużyny, którzy przebyli tyle kilometrów, mimo deszczu i wiatru, była na ustach wszystkich, którzy nas spotkami po drodze i na Światowym Zlocie Jamboree. Do tego stopnia byliśmy rozpoznawani, że sam Bear Grylls słyszał o nas i cyt. "był dumny, że może sobie z nami zrobić zdjęcie - z prawdziwymi skautami!" Przynajmniej dobrze być docenionym po za miastem, krajem. Przykre ale prawdziwe. Przemyślenia zostawiamy sobie i łodzianom, na zewnątrz zareklamowaliśmy miasto jako europejską stolicę ludzi mądrych, kulturalnych, pomocnych i pracowitych. Szkoda byłoby to zmarnować. Następny wyjazd, na Litwę ok. 11 listopada.

Dziennik wyprawy w formacie pdf - ok. 6 MB"

K.D.

>>więcej na Facebooku


Przed wyprawą:

  • 24.05 wzięliśmy udział w Performance - sztuce ulicznej. Wraz z innymi animatorami staraliśmy się wyjść do ludzi i zainteresować naszymi działaniami. Nasza animacja dotyczyła lipcowej wyprawy na Jamboree. A o to artykuł o nas ze strony Wiadomości24.pl

  • Każdy rower powinien być oznakowany. Podążając za tą tezą 20.06. oznakowaliśmy rowery drużynowe w siedzibie straży miejskiej przy ulicy Rydla. Oznakowany rower łatwiej jest zidentyfikować i odzyskać w razie kradzieży. Oto zdjęcia

  • Umieściłem na stronie link do Kalendarza, dostęp można uzyskać jedynie znając hasło do maila, kto chciałby poznać zapraszam do skontaktowania się np. ze mną. Kalendarz na pewno ułatwi organizację, ze względu na dużą ilość planowanych wydarzeń. ;)
  • Od pewnego czasu posiadamy drużynową galerię zdjęć zamieszczoną na Picassie. Oczywiście linki do galerii są umieszczone w podstronie 'galeria'. Każdego kto posiada zdjęcia z imprez drużyny i chciał by się nimi z Nami podzielić proszę o kontakt.

Wszelkie wątpliwości i uwagi proszę kierować do mnie [odk.Patryk Kępa], bądź do drużynowego [pwd.Konrad Dzięcielewski].




II Łódzka Drużyna Harcerzy im. mjr. Waleriana Łukasińskiego